🚌💨 Papiery spakowane, dzieci policzone, jedziemy! Zielona Szkoła klas 3a i 3d we Władysławowie! Tak doprecyzowując to było... Chłapowo 🌊🤪
Jeśli myśleliście, że wyjazd z dwoma klasami trzecimi skoro świt (8 czerwca!) oznacza ciszę i drzemki w autobusie... to słabo nas znacie! Od samego początku humory dopisywały, a poziom decybeli w autokarze przebijał wszelkie normy. Na całe szczęście nasze miłe panie wychowawczynie: pani Agnieszka O. i pani Ania oraz pani Kasia i pania Agnieszka D. miały anielską cierpliwość (i zapas melisy), a pan kierowca okazał się absolutnym mistrzem kierownicy i najlepszym kompanem podróży!
Do tego stopnia, że jego pokój w ośrodku został oficjalnie ochrzczony i oznakowany jako... „ŻAGLOBUS”! ⚓🚌
🎒 Co tam się działo? Skrót naszej szalonej ekspedycji:
Dzień 1: Grunwald zdobyty bez strat w ludziach, Gdańsk zaliczony w ekspresowym tempie, a wieczorem – pierwsze, piskliwe przywitanie z Bałtykiem! 🌊
Dzień 2: Hel, czyli wielkie cmokanie do fok w Fokarium, szalony rajd meleksami na sam Początek Polski i... bliskie spotkanie trzeciego stopnia z miejscowym dzikiem! Wieczorem ryczeliśmy szanty tak głośno, że mewy uciekały na Hel, oraz uroczyście oznakowaliśmy pokoje (drzwi „Żaglobusa” wyglądały najlepiej!). 🐗🎶
Dzień 3: Łeba i totalne pustynne szaleństwo! Wyścigi na szczyt wydmy, które zarządziła pani Agnieszka O., skończyły się masowym turlaniem w dół. Piasek mieliśmy w butach, kieszeniach, a niektórzy nawet w uszach. Pozdrawiamy też lisa, który bezczelnie chciał nas objeść, ale na szczęście pani Ania powiedziała, że nie dostanie ani okruszka z naszych plecaków! Wracając, stanęliśmy dumnie na najdalej na północ wysuniętym punkcie Polski - czyli "Gwieździe Północy" w Jastrzębiej Górze, gdyby ktoś nie pamiętał. 🦊🌾
Dzień 4: Zasłużony reset! Zabawa w ośrodku i plażowanie do oporu. Brzuchy bolały nas od śmiechu, ale i z przejedzenia – kuchnia karmiła tak dobrze, że panu kucharzowi i obsłudze z Ośrodka Baltic Sport we Władysławowie wręczyliśmy gigantyczną, pełną miłości laurkę! 🥞❤️
Dzień 5: Pakowanie (szukanie zaginionych skarpetek – poziom hard) i powrót przez Szymbark. Tam totalnie straciliśmy grunt pod nogami w „Domu do góry nogami”, zmierzyliśmy najdłuższą deskę świata i z zapartym tchem przeżyliśmy symulowany nalot w schronie. 🔄💥
🚌 Koniec wyprawy: Późnym wieczorem pan kierowca bezpiecznie odstawił swój „Żaglobus” pod szkołę. Oddaliśmy rodzicom dzieci: zmęczone, brudne od piasku, potwornie szczęśliwe i... bogatsze o milion wspomnień!
👇 Zapraszamy do obejrzenia fotorelacji! 👇
Tekst i zdjęcia: Agnieszka Osiadacz, Katarzyna Kunecka, Anna Fronczak, Agnieszka Dubaniewicz
